W marcu 1963 roku, zaledwie rok po pamiętnej kłótni z Enzo Ferrarim, Ferruccio Lamborghini oficjalnie zarejestrował firmę Automobili Lamborghini SpA w Sant'Agata Bolognese – małej miejscowości zaledwie 30 km od Maranello. Miejsce nie było przypadkowe: miało być symbolem niezależności od potęgi Ferrari. Ferruccio zebrał dream team włoskiej inżynierii: Giotto Bizzarrini zaprojektował rewolucyjny silnik V12 o pojemności 3,5 litra i mocy 360 KM, Gian Paolo Dallara zajął się podwoziem, a Paolo Stanzani i Marcello Gandini z Bertone dodali stylowy sznyt. Fabryka powstała od zera na polach uprawnych, z traktorami Lamborghini wciąż pracującymi w tle. To był odważny ruch – Ferruccio zainwestował fortunę z traktorów, wierząc, że stworzy auto "lepsze niż Ferrari". Jeszcze w tym samym roku, jesienią na targach w Turynie, świat ujrzał prototyp 350 GTV: smukłe nadwozie, agresywne linie i obietnicę prędkości ponad 280 km/h. Publiczność oszalała, choć mało kto wiedział, że pod maską symulował cegły, bo silnik jeszcze nie pasował.
Kluczowym elementem tożsamości marki stało się logo – złoty byk szarżujący na czarnym tle. Symbol nawiązywał bezpośrednio do znaku zodiaku Ferruccio, Byka (28 kwietnia), ale też do jego fascynacji hiszpańskimi korridami. "Chcę, by moje auta były jak byk: potężne, nieokiełznane i niezniszczalne", mawiał. Byk pojawił się po raz pierwszy na 350 GTV i stał się znakiem rozpoznawczym Lamborghini. Nazwy modeli też czerpały z tradycji tauromachii: Miura od legendarnego byka hodowcy Eduardo Miury, Urraco od walecznej rasy, a później Murciélago – byka, który przetrwał 28 pchnięć szpady. Logo ewoluowało lekko (dziś z gwiazdką Lamborghini Trattori), ale zawsze symbolizowało siłę i bunt. To nieprzypadkowe – Ferruccio chciał, by jego marka wyróżniała się ekstrawagancją na tle konia prychającego z Maranello. Byk stał się ikoną luksusu, pojawiającą się na wszystkim: od klamek po limitowane edycje.
Dziś logo z bykiem to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli motoryzacji, wart miliony w brandingu. Automobili Lamborghini ruszyło z kopyta: z 120 aut w pierwszym roku produkcji 350 GT szybko przeszło do historii. Ferruccio spełnił marzenie – stworzył nie tylko fabrykę, ale mit. Sant'Agata Bolognese, kiedyś pola traktorów, stało się Mekką supersamochodów, przyciągającą fanów z całego świata. Logo z bykiem przypomina, że Lamborghini narodziło się z pasji, dumy i odrobiny szaleństwa – a ta mieszanka wciąż napędza markę po ponad 60 latach.